magazyn sztuki



Roman Wysogląd

Sztuka. Wybitna, byle jaka i do nie zaakceptowania (01)


dotychczasowe >>>

teksty aktualne >>>


Szwedzkie powieści kryminalne „ od wewnątrz”.


  Przeczytałem około trzystu powieści kryminalnych szwedzkich autorów ( mniej więcej połowę w języku Strindberga).

  Wnioski, które się z tych lektur nasuwają są przerażające:

1.Należy użyć wybitnych środków finansów i tak zwanej bezczelności – w miarę pozytywnym znaczeniu tego słowa - by z prawie niczego – co do treści - wmówi milionom czytelników na całym świecie, iż obcują ( czytając) z wielkością.

2. Banalność treści powieści(?), skomplikowanie akcji itp. przypominana najlepsze czasy nieodżałowanego kapitana Żbika.

3. Naturalnie powstałe wiele świetnych thrillerów, ale w masie wydawanej chyba więcej i częściej niż groszowe produkty w Chinach jest przerażająca.

4. Typowy dzień szwedzkiego policjanta:

a.456 kaw wypitych w ciągu ośmiu godzin pracy.

b. Rozmowy o wszystkim, tylko nie o pracy.

c. Z utęsknieniem odczekanie na weekend kiedy można będzie w końcu zagrać w ukochanego golfa (  według mnie najgłupszy „sport”  na świecie).

d. Pod żadnym pozorem nie wolno spojrzeć na biust koleżanki, lub broń boże wypowiedzieć tak zwane skojarzenie wiążące się z szeroko pojętą seksualnością.

 

Poza tym wszystko jest OK. Ktoś tam pisze, ktoś czyta, interes się kręci.


Roman Wysogląd



home | wydarzenia | galeria sztukpuk | galerie | recenzje | forum-teksty | archiwum | linki | kontakt