magazyn sztuki




Nowohuckie Centrum Kultury

31-913 Kraków

al. Jana Pawła II 232

tel.(012)644 43 80

fax.(012) 644 76 00

www.nck.krakow.pl

galeria@nck.krakow.pl


ARCHIWUM GALERII OD 2008


 2008

Galeria Centrum

oraz ZWIĄZEK POLSKICH ARTYSTÓW PLASTYKÓW

Nowohuckie Centrum Kultury

SALON MALARSTWA I RZEŹBY - KRAKÓW 2008

od 19 czerwca2008

fotoreportaż z wernisażu


Galeria Centrum

Nowohuckie Centrum Kultury

Teresa Kotkowska - Rzepecka

malarstwo

2008-05-23

fotoreportaż z wernisażu (fot.J.Radłowska)

 wydarzenia 2011

NOWOHUCKIE CENTRUM KULTURY ZPAP OK

Leauraci nagrody im W.Wojtkiewicza

od 5.12.2011


Walenty Gabrysiak

grafika i rysunek

od 11 lutego 2011

Walenty Gabrysiak urodzony 11 lutego 1920 r. w Goli (woj. poznańskie), malarz i grafik.

Studia artystyczne odbył w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. W roku 1948 został przyjęty na drugi rok studiów przez prof. Fryderyka Pautscha. W latach 1949-54 studiował na Wydziale Malarstwa w pracowniach prof. Adama Marczyńskiego i prof. Wacława Taranczewskiego. Stypendysta rządu belgijskiego w École de la Cambre w Brukseli w 1965 r. Od 1956 r. do końca lat 60. współpracuje z prof. W. Taranczewskim w zakresie malarstwa ściennego (m.in. sgraffito na ratuszu przy pl. Wolnica w Krakowie). Wraz z Ewą Buczyńską projektuje i realizuje mozaikę w Karczowie k. Opola (1967).

Z okazji konkursu Olimpijskiego wykonuje pierwsze monotypie o tematyce sportowej i wystawia je w 1956 r. w Warszawie. Jesienią tego samego roku przeprowadza się do Nowej Huty, gdzie żyje i pracuje do dzisiaj. Uczestniczy w organizacji Wystawy Młodej Plastyki Krakowskiej, a w 1958 r. stałej Galerii Sztuki Nowoczesnej w Nowej Hucie. Wspólnie z Ewą Buczyńską i Lucjanem Mianowskim urządza w foyer Teatru Ludowego pierwszą wystawę malarstwa i grafiki. W 1958 r. zakłada z kolegami teatrzyk eksperymentalny "Widzimisie", działający przez 3 lata przy Nowohuckim Domu Kultury. W 1957 r. bierze ślub z Ewą Buczyńską (ur. 1929), artystką malarką, koleżanką ze studiów w ASP. Wystawia gościnnie z Grupą Leliwa w Tarnowie i Katowicach (1958), a w 1963 r. w Londynie, z powstałą w 1961 r. Grupą Krąg. W latach 70. był przewodniczącym Rady Artystycznej Zarządu Okręgu ZPAP w Krakowie.

Uczestniczył w wielu plenerach, m.in. w r. 1974 w XII Spotkaniach Artystów, Naukowców i Teoretyków Sztuki w Osiekach k. Koszalina, gdzie wykonał wspólnie z Wojciechem Krzywobłockim akcję interwencyjną w obronie środowiska naturalnego, wciągając na maszt plażowy w Łazach wykonaną przez siebie, specjalnie na tę okazję przygotowaną flagę.

Ważniejsze nagrody artystyczne: I nagroda w Konkursie na Najlepszą Grafikę Miesiąca - Kraków 1961; wyróżnienie na II Biennale Grafiki - Kraków 1962; II Nagroda na III Biennale Grafiki - Kraków 1964; Nagroda I stopnia na ogólnopolskiej wystawie "Człowiek - Praca - Środowisko" - Warszawa 1971; Nagroda Towarzystwa Kultury za malarstwo - Szczecin 1972; srebrny medal w Zespole Krakowa na Międzynarodowym Salonie - Paryż 1972; II Nagroda "Sport w sztuce" - Katowice 1976.

Prace w zbiorach Muzeum Narodowego w Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Szczecinie, Wrocławiu, Rolnictwa w Szreniawie oraz Muzeum Sztuki w Łodzi, Biblioteki Narodowej w Warszawie, Muzeum Podlaskiego w Białymstoku, Muzeum Okręgowego w Bydgoszczy, Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu, Muzeum w Chorzowie, Muzeum Mikołaja Kopernika we Fromborku, Muzeum Lubelskiego w Lublinie, Państwowego Muzeum na Majdanku, Muzeum Ziemi Lubuskiej w Zielonej Górze i Muzeum Wojska Polskiego w Warszawie oraz w zbiorach prywatnych i muzealnych za granicą w Belgi (m.in. BIbliothe'que Royale Albert I w Brukseli), Holandii, Niemczech, Szwecji, USA i we Włoszech.

Wystawa w galerii Nowohuckiego Centrum Kultury jest pierwszą od ponad 50. lat wystawą dorobku graficznego i rysunków Walentego Gabrysiaka. 

 wydarzenia 2012

Piotr Schneider (1942-2007)

„Nieobecna Obecność”

 grafika, fotografia i malarstwo

od 24 września 2012


Michał Baca

Wystawa malarstwa

od 19 lipca 2012


pokolenie - Artyści z Nowej Huty

Roman Banaszewski, Ewa Buczyńska,Walenty Gabrysiak, Eugeniusz Gerlach, Tadeusz Knaus, Kazimierz Machowina, Eugeniusz Mucha, Zdzisław Pytel, Danuta Urbanowicz, Witold Urbanowicz, Paulin Wojtyna, Jerzy Wroński, Janusz Tarabuła

od 26 maja 2012

 wydarzenia 2013

PAULIN WOJTYNA

"RETROSPEKTYWA"

od 29.11.2013


JANINA KRAUPE - SWIDERSKA

"Obrazy muzyczne 2008 - 2013 "

MALOWANIE MURALU - wschodnia sciana NCK - 600m2 Projekt : Aleksandra Toborowicz

Wykonanie : studenci ASP w Krakowie

od 19.10.2013


Leszek Misiak

malarstwo, rysunek, grafika

1970 - 2013

od 15.05.2013


Marfia Bieńkowska Kopczyńska Pestka, Daqnuta Kowalska, Ewa Ławrusiewicz, Joanna Warchoł

4xpejzaż - malarsewo

od 8 marca 2013

 2010

Galeria Centrum NCK

KAZIMIERZ MACHOWINA

Rysunki

od 01.12.2010

Kazimierz Machowina ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Krakowie,w pracowni prof. Emila Krchy w 1966 roku.

Uprawia malarstwo olejne, gwasz i rysunek. W swoim dorobku artystycznym ma szereg wystaw zbiorowych i 33 wystawy indywidualne.

Ważniejsze miasta, gdzie wystawia to: Ottawa, Kolonia, Kraków, Poznań, Mainz, Kielce, Warszawa, Rawenna, Budapeszt.

Otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia, m. in. medal "Gloria Artis", medal Komisji Edukacji Narodowej, medal św. Brata Alberta, order "Złotej Ramki", jest członkiem ZPAP.

Jego prace pozostają w zbiorach państwowych i prywatnych w kraju i za granicą.

Wydał trzy tomiki poezji: "Cyrk",  "Ptasi Chrystus" oraz "Malarstwo poezja".

COŚ SWOJEGO - rysunki Kazimierza Machowiny

Rysunek jako medium, w swojej przejrzystości i natychmiastowości, jest najpewniej najbardziej bezpośrednią z technik artystycznych. W formie szkicu wyraża wysoce instynktowny punkt widzenia na wizualną rzeczywistość; Jako dzieło skończone, natomiast, zdradza pewną prawdę o artyście- opowiadaczu, architekcie wyobrażeń i platonicznych idei, rozumianych niejako w opozycji do kolorystycznej magii malarstwa.

Stylistycznie konsekwentne ołówkowe prace artysty są manifestacją silnej tożsamości twórczej, ale również  zdają się być naznaczone łagodną empatią wobec widzów. Kontakt z tymi rysunkami rozpoczynamy od ogarnięcia wzrokiem linearnej kompozycji, ocenienia powierzchownej prostoty, syntezy- wszystko to, aby w błysku sekundy odnaleźć znajomy ślad- twarz kota uśmiechającą się figlarnie, spuszczone nieśmiało spojrzenie kobiety, zarys dymiącego kominka, korpus wypoczywającego leniwie zwierzaka lub łagodnie zaokrąglony profil wzgórza.

Przyjemność i satysfakcja płynące z odkrycia znajomych kształtów jest jednak dopiero zwielokrotniona, gdy w mgnieniu jednej myśli, z lekkością nakreślony rysunek sam upomina się o uznanie. Swojskie anegdoty powracających postaci i widoków są bowiem wypisane przez artystę z kaligraficzną wręcz wprawą. Powracające motywy i formy w sztuce najczęściej skłaniają do biograficznych, symbolicznych lub psychologizujących analiz. Wywodząca się w tego ostatniego punktu widzenia praktyka rysunku automatycznego przyszła mi na myśl momentalnie w moim pierwszym zetknięciu z rysunkami Kazimierza Machowiny, kiedy pokazano mi szkicowy portret pewnego kota. Chociaż obecność zwierzęcia jest natychmiastowo widoczna i nie wymaga "odczytywania", kompozycja jako suma ośmiu ciągłych i punktowych nakreśleń na papierze wydaje się nie tylko nieść przekaz tematyczny, ale także jest pewnego rodzaju formalną deklaracją. Pokrewieństwo z rysunkiem automatycznym tkwi bowiem w przypadku tych zwierzaków, tych kobiet i tych krajobrazów tak w szczerości intencji jak i mistrzowskiej "mimowolności" wykonania. Ta wolna od pretensji subtelna szczerość manifestuje się nie tylko w rysunkach prezentowanych na obecnej wystawie, ale także w malarstwie i przede wszystkim poezji artysty. To ta prawdziwość, wreszcie, jest tropem za którym warto przejść po przestrzeni ekspozycji- by w ten sposób odnaleźć myśli i wrażliwość artysty, ale także na pewno i coś całkiem osobistego- swojego.

Łukasz Lewiński


Galeria Centrum NCK

EWA MANN

malarstwo 

od 13 października 2010

EWA MANN  urodziła się w Krakowie.

Jest absolwentką Wydziału Malarstwa krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, dyplom uzyskała w 1973.

W Iatach 1970-1971 studiowała również na Akademii Sztuk Wizualnych (projektowanie)   w Łodzi.

W latach 1981-1990 mieszkała w Londynie, a od 1990 w Glascwm w Walii.

Ewa Mann powróciła do Krakowa po długich latach nieobecności.

W 2009 roku zaprezentowała swoje pastele w galerii Piano Nobile.

Obecna indywidualna wystawa malarstwa w Galerii Centrum jest piątą krakowską i zarazem drugą po powrocie.

 Działalność zawodowa:

 •Doradca artystyczny (organizator wystaw dla Galerii Sztuki "M" w Krakowie)  -1975-78

 •Wykładowca w Derby College of Higher Education (Wydział Sztuki)1978-79

 •Wykładowca (zajęcia z rysunku z natury)   na Uniwersytecie Północnego Londynu-1987-92

 •Współtwórca   .Bigosu", grupy artystów brytyjskich i polskich pracujących i wystawiających w Londynie i za granicą-1983-93

 •Cotygodniowa rubryka kulinarna dla polskiego pisma "Czas" -1994-97

 •Nauczyciel w Szkole Pedagogiki i Ustawicznego Kształcenia (Aberystwyth University)   - 2003-04


Galeria Centrum NCK

Jerzy Skąpski

malarstwo

od 20.09.2010

Jerzy Skąpski jest dobrze znany w Polsce, a poniekąd także na świecie, brał bowiem udział w wielu wystawach zbiorowych, miał kilka wystaw indywidualnych, a przede wszystkim wykonał szereg witraży dla kościołów polskich i nie tylko. Urodził się i spędził dzieciństwo w podkrakowskim Hebdowie. Z upływem lat powraca do wspomnień „najlepszych lat naszego życia”. Z potrzeby serca i pamięci powraca do tamtego miejsca, skąd tak daleka panorama Wisły, gdzie tyle spokoju i zieleni. I wcale nie musiał tam jeździć, by powtarzać formy architektury i krajobrazu, bo to wszystko nosił przez całe życie pod powiekami więc zaczął malować wizje tych hebdowskich impresji, a czynił to w swoim niepowtarzalnym stylu, w którym ludowa nieomal naiwność łączy się z finezją barw, z wyrafinowaniem kompozycji.

(…) Gdy stykałem się z twórczością Jerzego Skąpskiego to zawsze zadawałem sobie pytanie: czy mieści się w niej witrażysta, malarz sztalugowy i rysownik zgodnie z właściwościami poszczególnych, a tak odmiennych dziedzin sztuki? Witrażysta operuje płaszczyznami barw na dobrą sprawę czystych, a z pewnością autonomicznych, dzielonych dobitnym konturem ołowianych spoin. I nie jest to forma barwnie niezmienna, jak w obrazie namalowanym taką czy inną techniką, witraż bowiem żyje własnym życiem przekazując nam barwę inicjowaną przez światło, jeden z najbardziej zmiennych czynników w otaczającym nas świecie.

Pytanie więc, które sobie  stawiałem brzmiało: czy artysta może swoją wizję wyrazić w sposób jednolity w gatunkach twórczości, które uprawia? I wydaje mi się, że odmiennie niż większość artystów, którzy albo poświęcali się jednemu gatunkowi malarstwa, albo tworzyli zupełnie inaczej w szkle, w wielkich kompozycjach malarstwa ściennego i w malarstwie sztalugowym, czego przykładem są dwaj najwięksi witrażyści polskiego fin de siécle`u: Wyspiański i Mehoffer. Oczywiście łatwo stosunkowo dają się rozpoznać ich indywidualne style w każdej z tych dziedzin, ale wydaje mi się że jednak każdorazowo tworzyli nieco inaczej. Tymczasem u Skąpskiego istnieje pewnego rodzaju jednorodność twórcza niezależna jak gdyby od materii technicznej.

Wspomniałem już o swego rodzaju zamierzonym, a może właśnie wrodzonym stosowaniu rozwiązań pozornie naiwnych. W witrażach, obrazach czy rysunkach pojawiają się bardzo często gromadki jakichś niedopowiedzianych ludzików, którzy w czymś uczestniczą na tle scenografii podobnej chwilami do teatru lalek. Ta „naiwność” wcale nie jest jednak naiwna, tylko w przyjętym przez artystę alfabecie znaków oznacza to, co istnieje poza widzialnym odtworzeniem wydarzeń. W pewnym sensie są to hieroglify nadrzeczywistości zarówno w wymiarze religijnym jak i ideowym. Natomiast w malarstwie sztalugowym artysta doskonale potrafi dostosować kolorystykę do aury psychicznej wybranego tematu, a w pozornie niefrasobliwych wydarzeniach to właśnie kolor kieruje naszą uwagę na to, co się najbardziej liczy, czego winniśmy być świadomi. Pozorną naiwność tworzą w tych obrazach świadomie zachwiane perspektywy, wyolbrzymienie tego, na co artysta chce ze szczególnym naciskiem nam wskazać. A wszystko niejednokrotnie przeobraża się w jakąś wizję  o kosmicznym niemal charakterze.

Tadeusz Chrzanowski /  Kraków 1999 /


home | wydarzenia | galeria sztukpuk | galerie | recenzje | forum-teksty | archiwum | linki | kontakt