magazyn sztuki


 

ul. Dietla 11

31-070 Kraków

tel. 0 604 922 724

Prezes Ignacy Czwartos

czwartos@wp.pl

http://www.otwartapracownia.com

wiceprezes Grzegorz Sztwiertnia grzegorz@op.pl

Stowarzyszenie Artystyczne "Otwarta Pracownia"

Galeria czynna:

w poniedzialki, srody i piatki od 18.00 do 20.00;

w innych terminach po telefonicznym umowieniu:

tel. 0 889 310 412, 0 668 601 809

Nowy adres do korespondencji:

Os. Willowe 37/35

31- 902 Kraków






Pokaż Otwarta Pracownia na większej mapie
 nadchodzące wydarzenia




 bieżące wydzraenie

ADAM RZEPECKI

"LIMES"

od 10. 07. 2015

Adam Rzepecki

Urodzony w 1950 r. w Krakowie. Patriota krakowskiego Ludwinowa i jej drużyny „Garbarnia”

(mistrz Polski w 1931 roku, wyprzedziła wówczas Wisłę Kraków i Legię Warszawa) Studiował

historię sztuki na Uniwersytecie Jagiellońskim. Jego mistrzem jest Andrzej Różycki a kolegą z

roku Alexander Siemaszko. Współzałożyciel i członek grup "Łódź Kaliska" i "Stacja Pi.Stacja".

Koneser wina, wybitny znawca kobiet.

limes

5 fotografii i film (4 min).

Limes (łac.) oznacza "drogę" lub "drogę graniczną", w późniejszym okresie także "granicę". Limes to były systemy rzymskich umocnień granicznych wznoszonych na krańcach Imperium szczególnie narażonych na najazdy. Termin ten posiada wiele znaczeń. Pochodzi od nazwy drogi rozdzielającej działki ziemi, winnice, pola wyznaczane przez miedze lub inne oddzielające struktury...

...Rzymscy pisarze prezentowali limes jako swego rodzaju "świętą granicę", której ludzie nie

przekraczali. Jeśli nawet ją przekroczyli, było to przekroczenie granicy zdrowego rozsądku i

cywilizacji. Tak więc przekraczanie granicy leżało jedynie w naturze "barbarzyńców".

Jakub Jasiński

 wydarzenia 2014

Jerzy Bereś

"Duch artysty":

19 czerwca 2015


"ROZZIEW"

Studenci Wydzialu Sztuki UP

od 12.06.2015

 


Olga Pawłowska

41° 04'N 141° 30'E

od 25.04.2015


"OTWARTA PRACOWNIA. 1995-2015"

od 20. 03. 2015


Bartłomiej Radosz

"Leprozorium"

od 6 lutego 2015


Jacek Dłużewski

od damaszku wg.sw.Pawła

31.12.2014


Grzegorz Wnęk

malarstwo - finisaż wystawy

21.11.2014


Roy Pickering

pt. "Paintings"

od 3.10.2014


Klaudia Ka

Długa, długa zima

od 22.08.2014

Pewnego razu przydarzyło mi się przeżyć bardzo długą zimę. Zamiast kilku miesięcy trwała dwa albo trzy lata.

Miałam złamane serce, a świat naokoło stopniowo spowalniał, aż całkowicie zamarł w bezruchu, jakby został zamrożony. Zapadłam w sen. Połowa mnie śniła zawieszona w przestrzeni, podczas gdy druga połowa wędrowała po lesie, odnajdując na swojej drodze przedmioty - pokruszone, pomięte zdarzenia i myśli, które poprzerastały w skomplikowane struktury roślinne. Wewnętrzny czas płynął niezależnie od czasu rzeczywistego. Oba wymiary połączyły się na poziomie znalezionych obiektów i przerodziły w obrazy.

Malowanie przypomina mi trochę przygotowywanie mrożonek. Wycinam z rzeczywistości pewne fragmenty i zachowuję na potem. Wycinam też kawałki siebie i zamrażam. Próbuję zachować świeżość emocji, a równocześnie ocenić na chłodno ich znaczenie.

Projekt składa się z dwóch cykli obrazów przedstawiających postacie w pozycji embrionalnej oraz studia znalezionych w lesie przedmiotów. W ratownictwie ułożenie ciała w pozycji skulonej zapobiega jego wychłodzeniu i asekuruje narządy wewnętrzne. To pozycja zamknięta, chroniąca serce, umożliwiająca przetrwanie i regenerację. Kawałki roślin, kamienie, deski czy kości tworzą krajobraz zimowego lasu. Miejsce, w którym życie płynie w ukryciu, zbiera siły, by wykiełkować na nowo, gdy tylko zima się skończy.

Klaudia Ka

Malarka urodzona w 1984 roku w Warszawie gdzie mieszka i pracuje.

Uzyskała dyplom z wyróżnieniem na Europejskiej Akademii Sztuk w 2008 roku. Dwukrotna laureatka Stypendium EAS i Stypendium MEN. Laureatka I miejsca w konkursie „Szansa” współorganizowanym przez Galerię Mutu i Akademię Sztuk Pięknych im. Jana Matejki w Krakowie. Poza malarstwem zajmuje się również grafiką i animacją, a wraz ze Stowarzyszeniem Hokuspokus organizacją wydarzeń kulturalnych.

www.klaudiaka.art.pl


Damian Łoboda

"Głębia ziewa na powierzchni a powierzchnia okazuje się dnem głębi"

od 8.08.2014


GERARD CARRUTHERS

od 04.07.2014


NIC NIE CZUJĘ

Wojciech Ćwiertniewicz, Ziemowit Kmieć, Maria Kozakiewicz, Monika Niwelińska,

Rafał Pytel, Anna Rakoczy, Paulina Semkowicz, Mateusz Szczypiński, Agnieszka Wojtanowicz

od 13 czerwca 2014

Projekt kuratorski Moniki Niwelińskiej i Michał Hankusa

Nic nie czuję… jest mi obojętne… nie obchodzi mnie to… a jednak widzę, obserwuję, jestem ciekaw. Obojętność to paradoksalny brak „uczucia” w odczuwaniu; brak uczucia wobec czegoś, kogoś, a może wobec samego siebie. To pewien dystans, chłodny obiektywizm przechodzący w stan bycia jakby poza sobą, poza swoimi emocjami. Ów stan jest jednocześnie próbą spojrzenia z zewnątrz na siebie, na otoczenie, a także na swoją aktywność. To niby ogląd z góry, niczym na pudełko, którego zawartość jest paradoksalnie obojętna i nęcąca zarazem. Czy naprawdę jesteśmy, czy potrafimy być obojętni? Czy „nic nie czuję” jest możliwym do osiągnięcia wyrazem stanu ducha i naszego ciała? Czy nasze działania noszą znamiona nie czucia?

Brak czucia- uczucia to stan teoretyczny, niczym stadium białej kartki, która jeszcze nie została zapisana, zarysowana. To sfera sterylności, laboratoryjnej wręcz czystości możliwej do osiągnięcia w chłodnej pracowni naukowca. Jednak sam naukowiec czuje i widzi, ocenia i analizuje. Ma swoje upodobania. Odczuwa awersje wobec czegoś lub kogoś. Wszakże brak  uczucia to też uczucie.

Ciało i dusza, mimo że poddają się zobojętnieniu będącym swoistym, dłuższym lub krótszym, głębszym lub płytszym letargiem, nie są wyłączone z odczuwania, które nie jest obiektywne, zawsze ulega różnorakim wpływom i przeczy kategorycznemu stwierdzeniu „nic nie czuję”. Owe słowa to rodzaj maski przesłaniającej prawdziwe reakcje. Maski, która w poważnych przypadkach przykrywa uraz, uczucie krzywdy lub niechęci, ale najczęściej- niczym pancerz- stanowi ochronę tego co delikatne, wrażliwe i czułe na ciekawskie spojrzenia lub dociekliwe pytania innych. Obojętność stanowi ochronę prze innymi, a brak uczucia to próba zachowania siebie samego, swojego „ja” przed postronnymi obserwatorami.

Wieloznaczne słowa „nic nie czuję” stały się myślą inspirującą wystawę, w której biorą udział różnorodni twórcy. Różne są ich media, rozmaite doświadczenia; inne są inspiracje i fascynacje. Ich sztuka to gra między uczuciem i obojętnością, pomiędzy swoistym sentymentem a odważnym odrzuceniem tego co znane, oswojone, lubiane bądź bezpieczne. Abstrakcyjne, centralnie ułożone na białym, sterylnym tle, formy z płócien Wojciecha Ćwiertniewicza, oflankowane zostały kipiącymi wręcz impastami. „Obojętne”, a zarazem malowane z wyczuciem i wyjątkową  wrażliwością plamy atakowane są mięsistą niby tkanką, dodaną niby z przypadku. Twory, podobne do resztek farby wytartej o kawałek płótna, zaskakują w zestawieniu z chłodnym z pozoru wypełnieniem powierzchni obrazu. Prace Ziemowita Kmiecia- z pozoru nieukończone, jakby odrzucone, zostawione „na później” szkice, fotokolaże, emanują świeżością, lekkością i bynajmniej nie obojętnym erotyzmem. Film Marii Kozakiewicz statyczny w swojej prostocie i silny w swojej wymowie, stanowi próbę zmierzania się z „nie czuciem”- z paraliżem, zamykającym niczym w skorupie ciało, które odgrodzone od świata w bolesnym dla duszy letargu, zdaje się być wyłączone z pełnego życia. Obrazy Moniki Niwelińskiej zostały zamknięte w sieci emulsji światłoczułej. To co pozostaje, to obraz – a właściwie ślad po obrazie, który przeminął wraz z nieuchronnym rozkładem nieutrwalonej emulsji. Pozornie minimalistyczny chłód jest zwodniczy - to zapis utraty, doświadczenie nieobecności. To czułość obrazu wystawionego na działanie temperatury, światła i wilgoci; opowieść o melancholii, pustce po tym, co przeminęło – a jednak trwa, gdzieś na krawędziach bytu. Instalacja Rafała Pytla jest błahą z pozoru zabawą sztucznym światłem. Zainicjowany przez artystę proces emanacji, pojawiania się i harmonijnego, magicznego wręcz zanikania subtelnych przebłysków, czyni z jego obiektu samo tworzące się dzieło obojętne na dalsze ingerencje i „nie czułe” w swojej precyzyjności na jakiekolwiek czynniki zewnętrzne. Niepokojące, uderzające subtelnym i surowym zarazem realizmem obrazy Anny Rakoczy przywołują na myśl senne wizje, fascynujące i wzbudzające strach mary, wobec których uśpione ciało zdaje się być obojętnym, podczas gdy cały dramat rozgrywa się w sferze umysłu. Zgoła odmiennymi są kompozycje Pauliny Semkowicz, gdzie przedstawione w oszczędny sposób wycinki ogrodowego krajobrazu, barokowej rzeźby i kurtyn, sugerują nieprzyjazne dla widza otoczenie. Ogród, który kojarzy się z przyjemnością przybywania na łonie natury, razi chłodem i nie zachęca do wejścia, a tym bardziej do odpoczynku. Steatralizowana, zobojętniona natura staje się równa odpowiednio stylizowanemu, chłodnemu posągowi. „Usypane” prace Mateusza Szczypińskiego, stworzone z konfetti powstałego z reprodukcji konkretnych dzieł sztuki oraz obiektów architektonicznych z różnych epok, traktować można jako gest rozprawienia się z tym wszystkim co wizualne.; z tym co tkwi w twórcach i w widzach- z dziedzictwem. Tradycją, która pobudza i krępuję, paradoksalnie stanowi grunt dla nowego, ale też paraliżuje i wprowadza w letarg przyzwyczajeń, upodobnień i naśladownictwa. Dzieła sztuki- „zmielone”, obrócone w miękką warstwę kolistych drobinek, stają się materiałem do urobienia, dają początek czemuś nowemu. Biologiczne twory Agnieszki Wojtanowicz przypominają spreparowane kawałki skóry – traktowane jak obiekty do badań, bądź eksperymentów medycznych. Amorficzne, przebarwione twory wzbudzają niepokój, ułagodzony dzięki „zamknięciu” ich w szklanej gablotce. Obecność szyby zobojętnia, stwarza bezpieczny dystans i tępi nieco nieprzyjemne doznanie wizualne. Oddzielony od obiektu widz czuje ulgę i może pozwolić sobie na pewnie komfort obojętności, który zniknie tak szybko, jak szybko zdjęta zostanie szklana granica.

                           Michał Hankus


Sebastian Wywiórski

obrazy wodoodporme

od 30.05.2014


zaprasza na wystawę fotografii PAWŁA PIERŚCIŃSKIEGO - twórcy KIELECKIEJ SZKOŁY KRAJOBRAZU

od 09.05.2014


Marcin Gierat

"6" (na fotografiach m.in. Koji Kamoji, Marek Chlanda, Adam Rzepecki, Piotr Lutyński, Ignacy Czwartos).

od 11.04.2014


na horyzoncie zdarzeń

Piotr Lutyński & Rodycz, Wickerson, Meulenbelt i

od 21 luty 2014


WALDEMAR RUDYK

"OBIEKTY POWRACAJĄCE"

od 17 stycznia 2014

„Obiekty powracające”

Bezmiar pól i czyste błękitne niebo, oddzielone od ziemi prawie granatowa ścianą lasu. Bezwiednie noszę pod powiekami ten zaczerpnięty jeszcze z dzieciństwa krajobraz. Teraz wiem, że wszystko, co oglądam i przeżywam, filtruję przez pokłady widoków, zdarzeń, smaków i zapachów. Moja artystyczna kreacja napędzana jest energią ścierających się światów. To, co moje, własne, zżyte, przetrawione, wciąż styka się z nowym i obcym. Powstające w naturalnej przestrzeni prace są materialnymi znakami i zapisem emocji. Nie jest możliwe oddzielenie od ich formalnej warstwy tego bagażu – napięć, zgrzytów, kontrapunktów i ekspresji. Pracując nad obiektami malarskimi,  czy przestrzennymi formami, zdaję się być w środku działania pól natury i kultury. Prace dalekie są    od ilustrowania otaczającego świata, interpretowania natury czy anegdotycznej narracji. To,  co pojawia się w przestrzeni miasta, galerii, czy sielskiego krajobrazu, zdaje się być sumą i następstwem wyidealizowanych powidoków, zapamiętanych krajobrazów, miejsc, zdarzeń  i kulturowych odniesień. „Otwarta Pracownia” staje się kolejnym miejscem moich poszukiwań.  Będę się zmagał z materia, czasem i przestrzenią, budując efemeryczne formy z gałęzi, żerdzi  i patyków - „Obiekty powracające” 

Waldemar Rudyk

Chełmek

www.picasaweb.google.com/waldekrudyk

waldek_rudyk@op.pl

tel. 601661771

Urodzony w 1960r. w Szczekocinach. Studia: Instytut Wychowania Plastycznego Filii UŚ

w Cieszynie. Dyplom z malarstwa uzyskał w 1985r w pracowni Zenona Moskwy. Zajmuje się rysunkiem, malarstwem, obiektami, książką artystyczną, instalacjami i działaniami

w przestrzeniach publicznych.

Jest autorem osiemnastu wystaw indywidualnych. Uczestniczył w kilkudziesięciu wystawach

zbiorowych i akcjach plastycznych w kraju i za granicą.

Nagrody i wyróżnienia:

1991  wystawa rysunku satyrycznego - Galeria Domu Kultury w Gostyniu      

1998  XIV Ogólnopolska Wystawa Twórczości Pedagogów Plastyki, Rzeszów.

2000  „Letni Salon Sztuki”, wystawa twórczości artystów Podbeskidzia w Bielsku-Białej.

2001  I Ogólnopolskie Biennale Malarstwa i Tkaniny Unikatowej – „Trójmiasto 2001”.

2004  III Międzynarodowe Biennale Miniatury, „Częstochowa 2004”.

          Prezentacja Środowiska Plastycznego Regionu Bielskiego,

          Międzynarodowy Dom Spotkań Młodzieży w Oświęcimiu, „Dobry Duch MDSM”

2007  VII Biennale Małych Form Malarskich, galeria Wozownia w Toruniu.

2010  Nagroda Starosty Oświęcimskiego za osiągnięcia artystyczne.

          IX Salon Wielkopolski 2010, Muzeum Ziemi Czarnkowskiej w Czarnkowie.

2011  III Międzynarodowe Biennale Obrazu „Qadro – Art 2011”, Centralne Muzeum          Włókiennictwa w Łodzi.                  


home | wydarzenia | galeria sztukpuk | galerie | recenzje | forum-teksty | archiwum | linki | kontakt